28
2010
Z iPadem na uniwerek? – nie za bardzo…
I znowu jakieś problemy z ukochanym dzieckiem Steve’a Jobsa. Najpierw ban w Izraelu (chociaż podobno sytuacja ma się zmienić), a teraz okazało się, że tablet Apple nie jest mile widziany na amerykańskich uniwersytetach. I nie chodzi tu bynajmniej o możliwość ściągania, lub kopiowania podręczników. Problem tkwi gdzie indziej.
Zaczęło się na uniwersytecie w Princeton, gdzie okazało się, że tablety Apple mogą powodować zakłócenia i przekłamania w systemie komputerowym uczelni. O co chodzi konkretnie – nie wiadomo. Podobno chodzi o przerwy w pracy sieci akademickiej spowodowane złą współpracą iPada z protokołem DHCP. Hmmm… W każdym razie władze uczelni zapowiedziały, że już pracują razem z Apple nad rozwiązaniem tego problemu.
Inaczej jest w przypadku George Washington University. Tutaj system uczelni po prostu… nie obsługuje iPhone’ów oraz iPadów. Nikt tu nie zakazał używania tabletów, ale nie można się z nich zalogować do sieci…
Oj, ktoś się tu nie popisał, wspomniane już izraelskie problemy z Wi-Fi, teraz to… Dobrze nie jest panowie.
Autor: Tomek Wereta




30 kwietnia 2010 19:14
ziolomen,mareczek
no cóż IPOD spada na psy… A szkoda.