18
2010
Tablet Sony? JASNE! Chwileczkę. Chyba… może…
Koniec z odgrażaniem się . Koniec z ipadopodobnymi budzikami. Sony zamierza wejść na rynek tabletów na poważnie i to od razu z hukiem. Produkt japońskiej firmy ma całkowicie zdeklasować Apple’owskiego iPada. Tak przynajmniej zapowiada Sony. A jak może być w rzeczywistości? Posłuchajcie starego górala: z małej chmury – bywa mały deszcz…
Jeśli czerpać informację jedynie z tego co mają do powiedzenia przedstawiciele Sony, wynikałoby, że korporacja już dawno mogłaby wypuścić swojego tableta. I to baaaardzo fajnego tableta. A czemu tego jeszcze nie zrobili? Och, Sony po prostu nie wypuści produktu na rynek dopóki nie jest w 100% pewne sukcesu.
„Tematowi tabletów przyglądaliśmy się poważnie już od wielu lat” – to słowa Mike Abary’ego wiceprezesa Sony Information Technology Products. Naprawdę? Od wielu lat?! Czyli mam zrozumieć, że Sony mogło wypuścić tableta np. w roku 2005, tylko im się nie chciało? Trochę powagi panowie, bujać to my – panowie szlachta…
Dalej w tym samym wywiadzie Abary troszeczkę się tłumaczy. Jego zdaniem milion sprzedanych w niecały miesiąc iPadów musi jednak o czymś świadczyć. Okazało się, że można opracować przenośne urządzenia z wielkimi touchscreenami, akumulatorami zapewniającymi rozsądny czas pracy – i to wszystko za przystępną cenę. Ale Sony chce jeszcze chwilkę poczekać, bo „nie jest do końca przekonane, że istnieje wystarczająco wielkie zapotrzebowanie rynkowe”. Ech…
A co wiemy na pewno? Na pewno Sony cały czas inwestuje w serię produktów spod serii Reader (czyli, domyślcie się… e-readerów). Trwają prace nad rozwiązaniami mającymi poprawić czas życia baterii oraz jakość łączność bezprzewodową. Ale przede wszystkim Sony – wraz z Ink Corp – chcą opracować kolorową technologię e-tuszy. Podobno już na początku 2011 mamy mieć możliwość korzystania z kolorowych e-readerów.
Jak dla mnie Sony się boi. I przez to może przeoczyć szansę, o ile już jej nie przeoczyło, zaistnienia na rynku tabletów… Z drugiej strony wypracowanie sobie solidnej pozycji, na rynku e-readerów, nie może się nie opłacać. W samych Stanach Zjednoczonych tylko w tym roku a nie mamy jeszcze czerwca!) sprzedano 5 milionów leaderów! A jeśli porównać to z niecałymi 2.2 milionami sprzedanymi w roku zeszłym… Robi wrażenie.
Więc? Doczekamy się tableta Sony, który rozłozy konkurencję na łopatki? Wątpię…
Autor: Tomek Wereta




22 maja 2010 14:59
Tablety dla zagubionych – co, gdzie, kiedy - TabletGuru.pl
[...] – co, gdzie, kiedy Pojawienie się iPada było jak małe trzęsienie ziemi. Wszyscy czekali (niektórzy zaspali i wciąż czekają) aż ktoś zrobi pierwszy krok i kiedy Apple zrobiło pierwszy krok, poszło jak [...]