«

»

Listopad
29
2010

Przeciek o iPadzie 2

Wśród tabletów na które czeka wiele osób z całą pewnością jest też iPad 2. O ile jednak większość producentów mniej lub bardziej chętnie opowiada o swojej pracy nad nowymi urządzeniami, to Apple milczy jak zaklęte. Można by wręcz odnieść wrażenie, że nie powstaje nowa wersja tabletu z nadgryzionym jabłkiem (co z całą pewnością nie jest prawdą). Jedyne wieści jakie posiadamy pochodzą z nieregularnych przecieków – teraz do takich informacji dotarło chińskie „Economy Daily News”.

Według redaktorów dziennika iPad 2 będzie się różnił od pierwszej generacji 5 funkcjami. Ma być to funkcja wideorozmów, nowy wyświetlacz, żyroskop trzyosiowy, lepszą łączność oraz port USB.

ipad2 Przeciek o iPadzie 2

Wiedeorozmowy mają korzystać z przedniej kamery i wykorzystywać technologię FaceTime, którą po raz pierwszy użyto w iPhonie 4. Podobnie ma być z wyświetlaczem: ma być zastąpiony Retiną Display, czyli świetnym ekranem znanym z najnowszej generacji smartfona Apple. Jednocześnie ma być on chroniony cieńszą, ale za to bardziej wytrzymałą taflą szkła. W sieci pojawiają się też spekulacje, że przekątne ekranu ma być mniejsza, ale mi osobiście wydaje się to mało prawdopodobne – Steve Jobs kiedyś zabrał głos w tej sprawie i powiedział, że tablety mniejsze niż iPad nie mają racji bytu. Żyroskop trzyosiowy również jest już wykorzystywany w iPhonie 4 – jest on bardzo czuły i umożliwia stworzenie całej masy gier i aplikacji, które będą wykorzystywały tę technologię. Nie do końca za towiadomo o co ma chodzić z lepszą łącznością – czyżby wprowadzenie możliwości dzwonienia z iPada? Ostatnia zmiana wydaje się być jak najbardziej uzasadniona: brak najbardziej uniwersalnego portu świata w pierwszej generacji tabletu jest rzeczą, która nie ma żadnego wytłumaczenia i zarazem najpoważniejszą chyba wadą urządzenia. Czyżby Steve Jobs przeprosił się z tym portem?

Jeśli te informacje potwierdzą się, po raz kolejny będziemy świadkami spektaklu, który Apple już nie raz nam zaserwowało, czyli wypuszczenie na rynek mocno niedoskonałego urządzenia, ogłoszenie jego rewolucyjności, cieszenie się niesamowitymi wynikami sprzedaży, a dopiero potem naprawianie oczywistych braków i błędów w kolejnych generacjach.

Źródło: gizmodo.com

Autor: Marcin Fogiel

wyświetleń: 1 624

Oceń artykuł: ocena: jeszcze nie oceniane

(0)